WŁOSKA COOLTURA

Ognissanti – czyli 1 listopada we Włoszech: jak to święto obchodzą Włosi i jak wyglądają włoskie cmentarze

Nie wiem jak jest u ciebie, ale mnie zawsze ciekawiło jak obchodzi się różne święta w innych krajach. W końcu każdy z nich ma swoje tradycje związane z poszczególnymi świętami i mimo że to te same święto, to obchodzone jest na różne sposoby, w zależności od kraju. Dziś pod lupę biorę Ognissanti, czyli Wszystkich Świętych obchodzone we Włoszech – czy Włosi obchodzą je inaczej niż my? Pokażę ci także jak wyglądają włoskie cmentarze, których wygląd totalnie mnie zaskoczył.

Jak Włosi obchodzą 1 listopada?

Włosi groby swoich bliskich odwiedzają stosunkowo często, bez większych okazji. Udając się na włoski cmentarz w jakikolwiek dzień powszedni zastaniemy tam całkiem sporo ludzi. Nie wszyscy zatem udają się masowo pierwszego listopada na cmentarz, tak jak to ma miejsce w Polsce. Wiele osób jednak zgodnie z tradycją udaje się na cmentarz złożyć kwiaty i zapalić znicz na pomniku zmarłych. Bywa także, iż w tym dniu idą na rodzinne obiady do restauracji.

1 listopada to we Włoszech (tak jak i w Polsce) święto państwowe, więc należy pamiętać, iż w tym dniu sklepy i różne instytucje będa zamknięte.

Jak wyglądają włoskie cmentarze?

Wygląd włoskich cmentarzy bardzo mnie zaskoczył i dlatego zdecydowałam się pokazać wam kilka zdjęć z jednego z cmentarzy, które odwiedziłam na południu Włoch. Co zauważyłam to to, że obecnie we Włoszech o wiele bardziej popularne jest chowanie bliskich w urnach (czyli spalanie ciał zmarłych). Na cmentarzach rzucają się w oczy długie ściany z małymi płytami i małymi wazonikami przytwierdzonymi do płyt, w których można złożyć kwiaty. Przez to, że ściany te są wysokie, obecne są wszędzie ruchome drabiny na kółkach, które można sobie podstawić w pożądane miejsce, aby dostać się do wyżej położonych pomników.

Na cmentarzach są też obecne grobowce; niektóre z nich są wręcz małymi kapliczkami – w środku jest mały ołtarz i kilka ławeczek. Grobowce takie zwykle należą do zamożnych rodzin lub poważanych członków rodziny, takich jak lekarze, prawnicy, żołnierze.

Co najważniejsze, kilka włoskich cmentarzy, które miałam okazję odwiedzić położone były zawsze na uboczu miasteczka, z pięknym widokiem, otaczającą wokół zielenią. Panowała tam cisza, pozwalająca na chwilę zadumy, spoczynek na murku rozciągającym się pod małymi drzewkami, dającymi wytchnienie w gorące letnie dni. Całość wywarła na mnie ogromne wrażenie. Czułam się tam zdecydowanie inaczej niż na polskich cmentarzach.

1 listopada 2020 w Polsce

Niestety ten rok jest całkowicie inny i w tym roku nie możemy pójść na groby bliskich. Nie oznacza to jednak, że nie możemy pomyśleć ciepło o zmarłych w domu, a nawet zapalić znicza w oknie na znak pamięci. Pamiętajmy o bliskich nie tylko od święta, ale na codzień. Myślę, że ten rok jak żaden inny nam to dobitnie uświadamia.

To też cię zainteresuje

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *